jesienna żona

Są czasem takie dni, że uśmiech nie schodzi Ci z twarzy. Dziś mam jeden z takich dni. Dlaczego? W zasadzie to nie wiem. Co prawda rano miałem bardzo przyjemny telefon i cała reszta dnia potoczyła się „po mojej myśli”, ale siedziałem w pracy do 18-stej i jestem padnięty. Ilość pracy ostatnio jest przeraźliwa, ilość czasu, który ucieka przeraża, a jednak uśmiech nadal trwa. Takich dni więcej!
Dlatego też kilka fotek aby zapamiętać na blogu ten dzień…
Co mają fotki wspólnego z tymi chwilami?… hmm w zasadzie to … wiem. Choć fotki były zrobione już jakiś czas temu nadal pamiętam spacer, złoto polskiej jesieni i wewnętrzny spokój. Lubię takie spacery, lubię Kuźnik jesienią, lubię to!
Oto i pierwszy z dwóch postów o fotkach zrobionych w Kuźniku.
Po pierwsze Ola🙂 Po drugie będzie Kuźnik🙂
Ale to „niedługo”

Miłego oglądania.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s