Bazar, przemyt, mafia… te sprawy

Tym razem coś innego. Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie odwiedzenie tego jakże zacnego miejsca w Pile.

Rynek (w sumie jego dwie części ta polska i tak niekoniecznie polska).

Niestety nikt nie próbował opchnąć mi płyt CD, papierosów czy alk… może i dobrze, bo i tak płyt CD już praktycznie nie ma, papierosów nie pale (ciiiiiiiiiiiiiiii) a alk to tylko do podpalania ogniska chyba bym nie bał się używać.😀 Modelki też nikt nie chciał kupić … Choć zdarzały się wypowiedzi typu „dobra, nie?”, to jednak poważnych ofert nie było :p

Pewnego słonecznego dnia …(takich ostatnio sporo) wybraliśmy się z Panią M. właśnie na miejski rynek strzelić klika fotek, choć miałem nadzieję, że pogoda będzie trochę bardziej znośna… ba miałem nadzieję, że będzie padało!

Niestety słońce piekło tak, że co 15min. trzeba było uciekać spod rynkowych dachów gdzieś w cień aby ochłonąć.

Jednak kilka fotek udało się zrobić a im słońce niżej tym fotek więcej🙂

I tak jeszcze tam wrócę, bo miejsca nie wykorzystałem do końca a przez różnokolorowe dachy z jednej strony trzeba bardzo uważać z oświetleniem, z drugiej niektóre fotki wyglądają jak wklejone co daje dość ciekawy efekt.

No ale bez zbędnego bla bla bla… – zapraszam do oglądania.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s